Strona główna  /  Kultura  /  Gdzie kręcono Samych swoich? Poznaj miejsca z planu filmowego

Gdzie kręcono Samych swoich? Poznaj miejsca z planu filmowego

Kultura
Zabytkowa kamera filmowa na tle wiejskiego krajobrazu z tradycyjnymi chatami, nawiązująca do klimatu filmu Sami swoi.

Film „Sami swoi” kręcono głównie we wsi Lubomierz na Dolnym Śląsku, ale ważne sceny powstały też m.in. w Dobrzykowicach oraz w okolicach Wrocławia. Do dziś możesz zobaczyć tam rozpoznawalne podwórka, ulice i pola, które znasz z ekranu. Jeśli chcesz przejść śladami Kargula i Pawlaka, w tym tekście znajdziesz konkretną mapę miejsc z planu filmowego.

Gdzie powstała wieś Kargula i Pawlaka?

Najczęściej padające pytanie dotyczy tego, gdzie dokładnie leży filmowa wieś, w której kłócą się Kargul z Pawlakiem. Twórcy osadzili akcję na Ziemiach Odzyskanych, a za główną scenerię posłużył Lubomierz na Dolnym Śląsku. To niewielkie miasteczko między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim, które w latach 60. XX wieku zachowało jeszcze zabudowę przypominającą powojenną wieś. Ulice, rynek i okoliczne podwórka tworzyły spójne tło dla historii przesiedleńców.

W kadrach, które znasz z pierwszych minut filmu, widzisz właśnie Lubomierz – jego rynek, bramy, a nawet elewacje domów, które dziś częściowo już odnowiono. Reżyser Sylwester Chęciński szukał miejsca „zatrzymanego w czasie” i miasteczko idealnie spełniło ten warunek. Z tego powodu stało się ono punktem wyjścia do dalszych decyzji scenograficznych, trochę jak Feasibility Study przy dużej inwestycji – najpierw trzeba ocenić, czy tło pasuje do całej opowieści.

Filmowa wieś Kargula i Pawlaka to przede wszystkim Lubomierz, którego rynek, zaułki i podwórka złożyły się na rozpoznawalny w całej Polsce „plan wsi”.

Jakie miejsca w Lubomierzu można dziś rozpoznać?

Spacer po Lubomierzu w 2026 roku wciąż pozwala odnaleźć sporo elementów znanych z filmu. Część domów przeszła duże remonty, ale układ przestrzenny miasteczka pozostał niemal taki sam. Na rynku ustawiono pomnik Kargula i Pawlaka, a w sąsiedztwie działa muzeum poświęcone filmowi, więc trudno przejść obojętnie obok nawiązań do „Samych swoich”. Co istotne, zachowało się też kilka podwórek, które posłużyły za plan rodzinnych kłótni.

Kiedy przyjrzysz się uważnie, dostrzeżesz, jak filmowa rzeczywistość nakłada się na współczesną zabudowę. W latach 60. nikt nie myślał o takich parametrach jak Energy Conversion Efficiency budynków czy systemów ogrzewania, dziś jednak modernizacje w Lubomierzu coraz częściej idą w stronę rozwiązań niskoemisyjnych. Dobrze to widać przy wymianie instalacji czy planach poprawy stanu technicznego kamienic – zachowuje się filmowy klimat, ale jednocześnie redukuje Carbon Emissions związane z ogrzewaniem.

Rynek i okolice

Centralny plac Lubomierza pojawia się w kilku scenach zbiorowych. Widzisz tam m.in. przejazdy wozów i sceny codziennego życia mieszkańców. Ratusz stał się tłem dla dialogów, choć w filmie nie eksponowano go tak mocno jak przy późniejszej turystyce filmowej. Rynek to dziś pierwsze miejsce, w którym zatrzymują się wycieczki – pełni rolę naturalnego przewodnika po dalszych punktach planu.

Okoliczne uliczki, prowadzące z rynku w stronę kościoła i dawnych zabudowań gospodarczych, także trafiły do filmu. Kamera przez chwilę pokazuje fasady domów, bramy, a nawet fragmenty ogrodzeń. Te detale współtworzą obraz powojennej prowincji. Z perspektywy dzisiejszej ochrony dziedzictwa kulturowego takie „dokumentalne” ujęcia pomagają konserwatorom planować prace zgodnie z zasadami, które przypominają systemy zarządzania środowiskowego ISO 14001 – chodzi o uporządkowany, powtarzalny sposób opieki nad tkanką miejską.

Domy i podwórka

Największą magię mają w Lubomierzu podwórka. To na nich rozgrywa się część sporów rodzinnych i sąsiedzkich. Choć filmowi gospodarze Kargul i Pawlak mają swoje „domy” złożone z kilku lokalizacji, widz zapamiętuje przede wszystkim bramy, płoty i piece chlebowe. Część z tych elementów zniknęła, inne przebudowano, ale da się wskazać miejsca, gdzie stały filmowe rekwizyty.

Niektóre prywatne posesje zachowały dawny układ zabudowy. Gospodarze – świadomi filmowej historii – nieraz chętnie opowiadają, która scena była nagrywana za ich stodołą, a która na sąsiednim obejściu. Zderzenie rosnących wymagań energetycznych z ochroną starej zabudowy bywa tam dobrze widoczne, zwłaszcza gdy pojawia się temat montażu Solar Photovoltaic (PV) Arrays na dachach. Pojedyncze instalacje fotowoltaiczne – nawet jeśli nie występują wprost w filmie – pokazują, jak współczesne technologie niskoemisyjne mogą współistnieć z miejscem silnie zakorzenionym w kulturze.

Gdzie kręcono sceny polne i przy granicy?

Filmowa granica między wsiami to symboliczny motyw całej trylogii. Widz widzi miedzę, płot, pola i daleki horyzont. Te sceny powstawały nie tylko w okolicach Lubomierza, lecz także w innych częściach Dolnego Śląska. Ważną rolę odegrały Dobrzykowice pod Wrocławiem, gdzie wykorzystano płaskie, rozległe tereny z czytelnym podziałem pól.

Ekipa filmowa korzystała z krajobrazu rolniczego typowego dla lat 60. – jeszcze bez nowoczesnych maszyn, dużych hal i zabudowy usługowej. Dziś część tych terenów zmieniła charakter, część wciąż zachowuje wiejski spokój. Z punktu widzenia miłośnika filmu najciekawsze jest samo poczucie przestrzeni, które kamera uchwyciła: szerokie kadry, horyzont bez linii wysokiego napięcia i zastąpienie drogi asfaltowej polnym traktem.

Dobrzykowice

W Dobrzykowicach zrealizowano m.in. sceny przy płocie i na miedzy, a także fragmenty przejazdów wozem. Wtedy wieś miała jeszcze charakter typowo rolniczy, z niewielkimi zabudowaniami gospodarskimi. W 2026 roku spora część tych terenów to już przedmieścia Wrocławia – domy jednorodzinne, nowa infrastruktura, sieci energetyczne. Mimo to wciąż można znaleźć fragmenty dawnych pól, które przypominają filmowe kadry.

W pobliżu nowych osiedli coraz częściej widać instalacje związane z odnawialnymi źródłami energii. Pojawiają się nie tylko dachowe panele, ale też większe systemy z Grid-Scale Battery Storage, jeśli w okolicy działa farma fotowoltaiczna. Magazyny energii stabilizują pracę takich instalacji, „wygładzając” zmienność produkcji z Solar Photovoltaic (PV) Arrays. Kontrast między współczesnym zapleczem energetycznym a światem „Samych swoich” bywa uderzający – na ekranie nikt nie myśli o bilansie mocy czy godzinowych profilach zużycia.

Inne pola Dolnego Śląska

Część scen polnych ekipa nakręciła także w okolicach innych wsi Dolnego Śląska, gdzie udało się znaleźć właściwe ukształtowanie terenu. Nie chodziło wyłącznie o ładny krajobraz, ale też o praktyczne warunki pracy – dojazd z samochodami, miejsce na sprzęt, możliwość powtarzania ujęć bez przeszkadzania mieszkańcom. Wybór pól przypominał analizę parametrów inwestycji energetycznej: światło, kierunek wiatru, dostęp do dróg i brak kolizji z istniejącą infrastrukturą.

Sceny graniczne i polne w „Samych swoich” łączą kilka dolnośląskich lokalizacji, ale zawsze opierają się na tym samym motywie – otwartym, wiejskim krajobrazie po przesiedleniach.

Jak zmieniły się miejsca z filmu do 2026 roku?

Od premiery „Samych swoich” minęło już kilkadziesiąt lat, więc naturalnie zmieniły się zarówno miasteczka, jak i wsie, w których kręcono film. Lubomierz stał się znanym punktem na mapie turystyki filmowej i organizuje wydarzenia związane z kinem. Dobrzykowice z kolei mocniej zrosły się z aglomeracją wrocławską, co widać po nowej zabudowie i innej strukturze mieszkańców. W obu miejscach pojawiły się też nowe wymagania dotyczące środowiska i energetyki.

Modernizacja infrastruktury niesie ze sobą temat redukcji emisji i zużycia energii. Gminy coraz częściej analizują, jakie rozwiązania mogą zmniejszyć Carbon Emissions w budynkach użyteczności publicznej czy przy oświetleniu ulic. Fotowoltaika, lokalne magazyny energii czy poprawa izolacji termicznej schodzą tu z poziomu ogólnych haseł do konkretnych projektów. W planach rozwojowych gmin pojawiają się zapisy o większej Energy Conversion Efficiency stosowanych urządzeń i instalacji, bo wyższa sprawność to realne oszczędności i mniejszy wpływ na otoczenie.

Nowe instalacje na starych dachach

W miasteczkach takich jak Lubomierz dyskusja o montażu paneli słonecznych na zabytkowych dachach to temat bardzo aktualny. Trzeba pogodzić ochronę widoku rynku z chęcią skorzystania z darmowej energii słonecznej. Coraz częściej wybiera się kompromis – instalacje montuje się na mniej widocznych połaciach lub na budynkach poza ścisłym centrum, ale wciąż w zasięgu lokalnej sieci.

Gdy pojawiają się większe projekty fotowoltaiczne, samorządy korzystają z doświadczeń z innych sektorów infrastruktury i stosują uporządkowane procedury, podobne do tych znanych z ISO 14001. Chodzi o to, by nowe instalacje – w tym większe pola paneli czy magazyny energii – były nie tylko technicznie dopracowane, lecz także dobrze wpisane w krajobraz, który ludzie kojarzą z kultowym filmem. To ciekawy przykład, jak popkultura wpływa na sposób prowadzenia rozmów o inwestycjach.

Turystyka filmowa a infrastruktura

Popularność „Samych swoich” przyciąga do Lubomierza i okolic tysiące osób rocznie. Taki ruch wymusza zmiany: lepsze drogi dojazdowe, parkingi, oświetlenie, sanitariaty, a także bazę noclegową. Każdy z tych elementów wymaga energii i generuje swój ślad środowiskowy. Samorządy starają się więc rozwijać infrastrukturę, a jednocześnie ograniczać presję na środowisko – np. stosując energooszczędne oświetlenie uliczne czy lokalne źródła energii odnawialnej.

W praktyce oznacza to coraz częstsze analizy porównawcze różnych rozwiązań, często prowadzone już na etapie czegoś w rodzaju lokalnego Feasibility Study. Mieszkańcy i władze pytają, czy lepiej zainwestować w dachowe panele, czy w jedną większą farmę ze wspólnym magazynem energii. Poniżej przykład prostego zestawienia takich opcji:

Rodzaj rozwiązania Skala instalacji Wyzwania dla zabytkowego otoczenia
Panele na dachach w rynku Mała, rozproszona Wpływ na wygląd historycznych kamienic
Farma PV na obrzeżach Średnia lub duża Widoczność z punktów widokowych i szlaków
Wspólny magazyn energii Średnia Dobór lokalizacji i integracja z siecią

Jak zaplanować wycieczkę śladami „Samych swoich”?

Osoba planująca wyjazd w miejsca z planu filmowego zwykle chce połączyć odwiedziny w Lubomierzu z innymi atrakcjami Dolnego Śląska. Rozsądnie jest więc potraktować tę podróż jak mały projekt, który ma kilka etapów – od ustalenia trasy po wybór noclegu. Dzięki temu łatwiej zdecydować, ile czasu chcesz spędzić w samym miasteczku, a ile na objazd po okolicznych wsiach i polach, gdzie nagrywano sceny przy granicy.

Dobry punkt wypadowy stanowi zarówno Jelenia Góra, jak i Wrocław. Z tych miast masz wygodne połączenia drogowe i sporą bazę noclegową. Jeśli interesuje cię nie tylko film, ale też współczesne przemiany wsi – w tym np. obecność fotowoltaiki na gospodarstwach czy lokalne modernizacje energetyczne – warto zarezerwować czas na spokojne przejazdy bocznymi drogami. Wieczorem, kiedy ruch maleje, łatwiej uchwycić atmosferę kadrów, które znasz sprzed lat.

Wycieczka śladami „Samych swoich” to dziś nie tylko spotkanie z filmem, ale też z Dolnym Śląskiem, który łączy pamięć o przesiedleniach z nową, coraz bardziej niskoemisyjną infrastrukturą.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie kręcono filmową wieś Kargula i Pawlaka?

Akcja filmu została osadzona na Ziemiach Odzyskanych, a głównym planem była miejscowość Lubomierz na Dolnym Śląsku, położona między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim.

Czy w Lubomierzu da się rozpoznać miejsca z filmu?

Tak — układ rynku, zaułków i niektóre podwórka wciąż przypominają kadry z filmu, a w centrum stoi pomnik oraz muzeum poświęcone produkcji.

Gdzie kręcono sceny polne i przy granicy między wsiami?

Sceny polne i przy granicy nagrywano m.in. w okolicach Lubomierza oraz w Dobrzykowicach pod Wrocławiem, a także na innych polach Dolnego Śląska.

Jak bardzo zmieniły się planowe miejsca filmu do 2026 roku?

Miejsca uległy znacznym przemianom: Lubomierz stał się celem turystyki filmowej, a Dobrzykowice przekształciły się częściowo w przedmieścia Wrocławia z nową zabudową.

Czy na planie filmowym widać dziś nowoczesne instalacje energetyczne?

W niektórych miejscach dostrzeżesz współczesne rozwiązania niskoemisyjne, jak panele fotowoltaiczne i magazyny energii, choć starają się je umieszczać tak, by nie zaburzać krajobrazu filmowego.

Jakie fragmenty Lubomierza były najczęściej wykorzystywane w filmie?

Najwięcej scen rozgrywa się na rynku oraz na prywatnych podwórkach i przydomowych obejściach, gdzie pokazano bramy, płoty i piece chlebowe.

Jak zaplanować wycieczkę śladami „Samych swoich”?

Warto potraktować wyprawę jak mały projekt: wyznaczyć trasę, wybrać bazę noclegową w Jeleniej Górze lub Wrocławiu i zarezerwować czas na objazd okolicznych wsi i pól.

Redakcja fotosklep55.pl

Kochamy fotografię i każdego dnia chcemy dzielić się naszą wiedzą. Oprócz robienia zdjęć kochamy inne rozrywki jak wykonywanie projektów DIY, kulturę, muzykę, rysownictwo i wiele więcej! Zostań z nami i daj się porwać w wir sztuki!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?